Okolicznościowe

Bajka o stole

cake-chairs-cutlery-395134Był sobie stół. Zwyczajny jak stół. Blat, cztery nogi. Niczym się nie wyróżniał spośród innych stołów. Tu i ówdzie dokuczał mu złośliwy kornik. Tu i ówdzie widniała na nim plama niewiadomego pochodzenia, w innym miejscu ktoś głęboko zarysował jego blat. Dębowe drewno, z którego został zrobiony, dawno straciło swój blask i szlachetność. Od wielu lat stał w piwnicy wielkiego domu wśród wielu innych, zapomnianych jak on, przedmiotów. „Bo może jeszcze się przyda” – usłyszał, gdy znoszono go na dół.  Czytaj dalej „Bajka o stole”

Reklamy
Okolicznościowe · rodzicielstwo

Niech to będzie rok kozicy

chamois-1352470_1280

Witam Was, Kochani, w nowym roku. Dawno mnie na blogu nie było. Jakoś tak wyszło, mimo szczerych chęci, by pisać, i mnóstwa tematów, które chciałam poruszyć.
Jako że nie jestem fanką noworocznych postanowień, daruję sobie deklarację, że w 2018 roku tchnę w „Krzesełko” nowe życie i będę pisać posty z częstotliwością ruchu skrzydeł kolibra. Może tak, a może nie. Bardziej prawdopodobne, że nie, bo znam swoje możliwości  i realia życia po powrocie do pracy zawodowej, więc po co mam samą siebie, a tym bardziej Was, oszukiwać. Może jednak uda mi się zmobilizować na tyle, by codzienne dojazdy do pracy wykorzystać bardziej na pisanie niż na czytanie. Czas pokaże. Czytaj dalej „Niech to będzie rok kozicy”

Okolicznościowe

Egzamin z męskości

christian-1878497_640Imponuje mi św. Józef. Jako facet. Bo dokonał czegoś naprawdę wielkiego – zaakceptował fakt, że jego żona jest w ciąży z innym. I chyba nie miało większego znaczenia, iż ten inny jest Bogiem. Inny to inny. Policzek dla męskiej dumy bez względu na wszystko. A Józef nie tylko zaakceptował ciążę, ale i przyjął to dziecko jak swoje. I jeszcze poród odebrał. Bo na nikogo innego Maria liczyć nie mogła. A jakie on, mężczyzna swoich czasów, mógł mieć pojęcie o odbieraniu porodu. O fizjologii kobiety w ogóle. Dziś wielu mężczyzn nie jest w stanie przez to przebrnąć, a gdzie takiemu prostemu Izraelicie do nich. A jednak dał radę. Ktoś powie, że to wszystko dlatego, że Józef był wierzący i bogobojny. Skoro Bóg mu nakazał zaakceptować ciążę żony, to po prostu musiał to zrobić, żeby nie narazić się na Boży gniew. Dla wielu współczesnych mężczyzn pewnie jest frajerem, który nie dość, że dał sobie rogi przyprawić, to jeszcze dzieciaka uznał za swojego. A ja myślę, że on po prostu zwyczajnie po ludzku bardzo kochał Marię. I chciał z nią być bez względu na wszystko. Dla mnie Józef jest największym, choć wycofanym w cień, bohaterem Bożego Narodzenia. W tę noc, gdy trzymał za rękę swoją rodzącą żonę, a potem ze łzami wzruszenia przegryzał pępowinę Bogu (nie oszukujmy się, że to inaczej wyglądało), zdał swój egzamin z męskości. Celująco go zdał. I już to samo by wystarczyło, żeby w moich oczach został świętym. Choć wolę myśleć o nim jako o mężczyźnie z krwi i kości. Idealnym. Po prostu. Czytaj dalej „Egzamin z męskości”

Okolicznościowe

Niech trwa

kartka-zyczenia7 stycznia 2016 roku skończyłam 40 lat. Po cichu, spokojnie, bez fajerwerków. Nie było hucznej imprezy ani urodzinowego tortu. Mnie w tym dniu też jakby nie było. Bo 40 to wstyd??? Nie, absolutnie nie! Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy medycyna i kluby fitness mają gotową ofertę na coraz młodsze ciało, a zagraniczny świat, który w czasach mojego dzieciństwa był naprawdę daleko (przynajmniej dla mnie), dziś jest na wyciągnięcie ręki Czytaj dalej „Niech trwa”

Okolicznościowe

Prezent na urodziny

kaboompics.com_Top view of Gift-2W styczniu skończyłam 40 lat.
Podobno czterdziestka to takie krzesełko – że niby czwórka do krzesła podobna i że jak ktoś dobije do tych czterdziestu lat, to już nic, tylko siąść i na śmierć czekać.
Fajna perspektywa…
A ja bym, owszem, chciała na tym swoim krzesełku przysiąść, ale po to, żeby złapać oddech, pomyśleć, poczytać, pomilczeć, pogapić się na księżyc w pełni, bo lubię, pouśmiechać do własnych wspomnień i marzeń, poukładać w głowie, to co jest do poukładania. Czytaj dalej „Prezent na urodziny”