Okolicznościowe

Egzamin z męskości

christian-1878497_640Imponuje mi św. Józef. Jako facet. Bo dokonał czegoś naprawdę wielkiego – zaakceptował fakt, że jego żona jest w ciąży z innym. I chyba nie miało większego znaczenia, iż ten inny jest Bogiem. Inny to inny. Policzek dla męskiej dumy bez względu na wszystko. A Józef nie tylko zaakceptował ciążę, ale i przyjął to dziecko jak swoje. I jeszcze poród odebrał. Bo na nikogo innego Maria liczyć nie mogła. A jakie on, mężczyzna swoich czasów, mógł mieć pojęcie o odbieraniu porodu. O fizjologii kobiety w ogóle. Dziś wielu mężczyzn nie jest w stanie przez to przebrnąć, a gdzie takiemu prostemu Izraelicie do nich. A jednak dał radę. Ktoś powie, że to wszystko dlatego, że Józef był wierzący i bogobojny. Skoro Bóg mu nakazał zaakceptować ciążę żony, to po prostu musiał to zrobić, żeby nie narazić się na Boży gniew. Dla wielu współczesnych mężczyzn pewnie jest frajerem, który nie dość, że dał sobie rogi przyprawić, to jeszcze dzieciaka uznał za swojego. A ja myślę, że on po prostu zwyczajnie po ludzku bardzo kochał Marię. I chciał z nią być bez względu na wszystko. Dla mnie Józef jest największym, choć wycofanym w cień, bohaterem Bożego Narodzenia. W tę noc, gdy trzymał za rękę swoją rodzącą żonę, a potem ze łzami wzruszenia przegryzał pępowinę Bogu (nie oszukujmy się, że to inaczej wyglądało), zdał swój egzamin z męskości. Celująco go zdał. I już to samo by wystarczyło, żeby w moich oczach został świętym. Choć wolę myśleć o nim jako o mężczyźnie z krwi i kości. Idealnym. Po prostu.

Janusz Zastawny
* * *
Ten cieśla nie miał łatwego życia
prosto od pługa poślubiony brzemiennej
skazany na oskary goryczy
za drugoplanową rolę w jej życiu
sądził ją w swym sumieniu
nie mógł odejść
odkąd anioł o perlistej wymowie
został adwokatem pozwanej

Prawdy niepokalanego poczęcia
nie pojął – gdyż był specjalistą
od rysunku sęków na sosnach i cedrach
ale przekonała go łza na twarzy dziewicy
testowana lakmusem współczucia

W niegościnnej wsi z której pochodził
skazany na aseptykę żłobu
i przygodną akuszerkę głupiej gwiazdy
co mogła wskazać żołnierzom
drogę do dzieciątka
z wbitą głęboko w krtań
rybią ością wzruszenia
przegryzał pępowinę Bogu

Z życzeniami radosnych świąt Bożego Narodzenia, pełnych dobra i piękna, zadumy i wzruszenia, życzliwości i przebaczenia, a w Nowym Roku samych jasnych i szczęśliwych chwil –

Dagmara

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s