Blogosfera

Blogi, które czytam (cz. 1)

kaboompics.com_Close-up of woman typing on keyboard of laptop(3)Do niedawna tzw. blogosfera była poza sferą moich zainteresowań. Nie miałam ani czasu, ani chęci, żeby czytać, co Iksiński czy Kowalska mają do powiedzenia. Wydawało mi się to jakieś takie megalomańskie. Bo czymże jest taki blog w porównaniu z prawdziwą literaturą? Najczęściej to grafomania, takie „bla bla bla”, żeby podbudować sobie ego i zaistnieć w wirtualnej rzeczywistości. No tak myślałam i już. Ale jak wiadomo, tylko krowa nie zmienia poglądów. Dziś nie dość, że czytam blogi, to jeszcze swój zaczęłam pisać. Ot, pokrętna babska mentalność…
A tak naprawdę to zainteresowałam się blogosferą dzięki Asi. Za jej przyczyną trafiłam na blog Green Canoe, a stąd na blog Julii Rozumek (wówczas była to jeszcze Szafa Tosi). I wpadłam jak śliwka w kompot. W tę Julkowo-Tosiną szafę. A z Green Canoe jakoś szybko przestało mi być po drodze. Takie życie. Jeden woli czytać o jakości, drugi o codzienności.
Tak więc blog Julii Rozumek to zdecydowanie mój numer jeden wśród blogów. I chyba nieprędko ktoś go zdetronizuje. Za co uwielbiam Julkę? Za autentyczność, za to że się nie mizdrzy, że się nie wymądrza, że ma w sobie dużo pokory wobec życia, że jest wrażliwa i sentymentalna, a jednocześnie nie jakaś tam mimoza, tylko richtig ślonsko dziołcha. I to jej pisanie, takie z serca, nieuładzone, charakterne jak ona, bo ważniejsze co, a nie jak. Czasem, jak coś napisze, to człowieka aż za gardło wzruszenie chwyta i łza się w oku kręci, a czasem ze śmiechu boki można zrywać. Julka zmienia nasze (moje na pewno) nastawienie do życia i świata, zwracając uwagę na to, co niby wszyscy wiemy, że jest ważne, ale mało kto się tym przejmuje. I choć tak wiele ma – boskiego faceta, prześliczne dzieci, fantastycznie urządzony dom, to jakoś trudno i głupio jej zazdrościć. Bo wiem, że nie czuje się z tego powodu lepsza od kogokolwiek i gdyby mogła, to by tym swoim szczęściem pół świata obdzieliła. Długo bym tak mogła jeszcze o niej… A przecież nie znam dziewczyny! Tyle wiem, co na blogu napisze i na zdjęciach pokaże. Ale czuję, że Julia jest dokładnie taka, jak przez pryzmat bloga ją postrzegam. Liczba czytających jej blog najdobitniej świadczy o tym, że ta kobieta ma moc!

Dagmara

Reklamy

2 thoughts on “Blogi, które czytam (cz. 1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s